niedziela, 3 września 2017

KOLOROWA STYLIZACJA Z UROCZYM KURCZACZKIEM


 Cześć!^^  Lato się już powoli  kończy, a ja mam jeszcze kilka zestawów do zaprezentowania, dlatego spinam tyłeczek i skrupulatnie realizuję planowane sesje! O miejsce nigdy się nie martwię, zawsze coś się znajdzie. Wystarczy odrobina wyobraźni i kolorystyczne dopasowanie. W tle nie muszę mieć przecież pejzażu - czasem wystarczy kawałek pomazanej ściany.^^




 Jeżeli wydaje Wam się, że kojarzycie tę torebkę, to macie rację! Ona już była lecz nie w zestawie, a w pojedynkę - przy wpisie promującym NEWCHIC. Wtedy na sesję zdjęciową załapała się druga torebka, w kształcie zegara - TEN POSTKurczaczek jest przeuroczy ALE niestety ma kilka wad. Pierwszą z nich jest, a raczej może być to, że na zdjęciach ze strony jego kolor zdaje się być zdecydowanie bledszy. Drugi minus to format. Do kurczaczka niewiele się zmieści. W dniu, gdy robione były te zdjęcia, cały dobytek miałam w dużej torbie, powieszonej na wózku dziecięcym, natomiast kurczaczka wyjęłam jedynie do zdjęć. Myślałam o nim jak o torebce na wesele. Mam sukienkę w identycznym kolorze i niebawem zaprezentuję Wam to zestawienie, jednak po dłuższej chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że ledwo mieści mi się tam telefon, a co dopiero kosmetyczka... A przecież na weselu co jakiś czas wychodzi się do łazienki przypudrować nos. Czego wobec powyższego miałabym nie zabrać: szminki, czy puderniczki? Pędzla czy konturówki do ust? No nie, takie wyrzeczenie podczas wesela jest niedopuszczalne, więc kurczaczek pozostaje jedynie kurczaczkiem do zdjęć, albo za jakiś czas zostanie odziedziczony przez moją córeczkę, która w grudniu tego roku kończy już trzy lata... Ostatnim minusem tej słodkiej torebki jest jego zamknięcie. Niby takie, nazwijmy to portmonetkowe... No właśnie. Z portmonetki nic nie może wypaść, prawda? W przypadku kurczaczka jest dokładnie tak samo, nic się nie przeciśnie, nic nie wychyli się, ani nawet nie wyjrzy... A ja bardzo chciałabym, żeby mój kabelek od słuchawek się jednak przecisnął, bo nie będę słuchać muzyki z telefonu przy otwartej torebce... Używanie odtwarzacza mp3 również mi nie leży, bo tak lubię jeżdżąc autobusem, albo spacerując z psem słuchać sobie zupełnie nowej muzyki, której jeszcze nigdy nie słyszałam i dlatego niezbędny to tego jest mi właśnie telefon...



 Właściwie to taki trochę smutny post, pomimo tylu kolorów. Chociaż z drugiej strony, ile mamy w domu rzeczy, które po prsotu tam są, a wcale z nich nie korzystamy? Kurczaczek służy mi do zdjęć, rozwesela mnie i przypomina o tym, że nigdy w stu procentach nie dorosnę, bo taką mam osobowość. Wierzę w rzeczy, w które wierzyłam, gdy byłam dzieckiem i tak właśnie jawi mi się moja rzeczywistość. Mimo wielu różnych, a nawet bardzo poważnych i bolesnych doświadczeń mój pogląd na świat wygląda właśnie tak: Rzeczywistość, w którą wierzyłaś gdy byłaś dzieckiem, to ta która istnieje naprawdę. 


TOREBKA KURCZACZEK - KLIK
NEWCHIC - KLIK


...I JESZCZE ZAPRASZAM WAS NA VLOGA ^^ 


Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^
JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, NAJLEPSZĄ MUZYKĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^

sobota, 26 sierpnia 2017

STYLIZACJA BOHO ZAINSPIROWANA ĆMĄ


 Cześć!^^ Niedawno, na moim balkonie znalazłam przepiękną, ogromną ćmę. Oczywiście zwołałam całą rodzinę, żeby im ją pokazać. To nie była zwykła ćma, oprócz typowego brązu, jej skrzydła zdobiła ciepła czerwień. Była po prostu przepiękna! Nigdy nie widziałam tak ogromnej ćmy! Tego dnia, to właśnie ona zainspirowała mnie do stworzenia stylizacji. To co powstało, nazwałabym czymś między stylem bohemian a hippie. Te dwa z pozoru odrębne od siebie światy, mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. W obu przypadkach inspiracją jest przede wszystkim natura. W ten sposób ubierałam się kilka lat temu, gdy związałam się  moim mężem. W 2013 roku takie właśnie ubrania zabrałam ze sobą na Woodstock, na który razem pojechaliśmy.



 Beżową, dzianinową bluzkę z koralikami, zakupiłam dawno temu w lubelskim second handzie i o ile dobrze pamiętam, zapłaciłam za nią 10 zł. Bluzka posiada podszewkę, którą początkowo planowałam wyciąć ale potem postanowiłam ją jednak zostawić. Spodnie odkupiłam od kogoś przez Allegro, zapłaciłam za nie 13 zł + koszt przesyłki. To trochę dziwne, że tak dokładnie pamiętam, ale muszę się Wam przyznać, że rzeczywiście mam niesamowitą pamięć do liczb.^^ Spodnie uszyte są z lejącego szyfonu i bardzo fajnie się  układają. Buty kupiłam w zeszłym roku w CCC i zapłaciłam za nie 70zł. Są bardzo wygodne i pasują mi do wielu stylizacji, nie tylko w cygańskim stylu. Ich kolor to blade złoto. Sweterek dostałam od koleżanki, która robiła czystki w swojej szafie, natomiast to co mam na włosach, czyli rzemyki z drewnianymi koralikami i piórkami, dostałam w chińskim sklepie. Pierwotnie przyczepione do tego było również pasemko sztucznych, brązowych włosów, które się już zmechaciło, dlatego je obcięłam, zostawiając jedynie rzemyki na spince. Kolczyki natomiast nabyłam w Warszawie w jednej z sieciówek w Złotych Tarasach. Jak dokładnie prezentuje się sweterek oraz jak wyglądała ćma, możecie zobaczyć w dzisiejszym VLOGU na moim Kanale YouTube, na który Was serdecznie zapraszam!^^


 VIDEO ZOBACZYCIE TUTAJ:
 ZOBACZ JAK WYGLĄDAŁA ĆMA


Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^
JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, NAJLEPSZĄ MUZYKĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^