niedziela, 6 października 2013

GEOMETRYZM


  W sztuce jak i w architekturze, zawsze wprowadza atmosferę porządku i opanowania.  Kiedy mam ochotę zastosować go w stroju, czuję się bardziej poukładana, co wpływa pozytywnie na moją koncentrację. Do takich stylizacji świetnie nadają się intensywne kolory.  Jako podstawę stroju założyłam czarną, ponadczasową sukienkę, uszytą kiedyś na miarę dla mojej cioci, po której odziedziczyłam ten niezastąpiony w wielu sytuacjach element garderoby.  Zwróćcie uwagę na jej krój. Nie jest to zwykła sukienka, posiada marszczenia przy biodrach, stójkę oraz srebrny zamek błyskawiczny (tył) dzielący moją sylwetkę na pół. Zasada trzech kolorów, jest powszechnie znana, zwłaszcza w stylizacjach retro, gdzie elegancja idzie w parze z umiarkowaniem form. Do plastikowej torby włożyłam mniejszą, w tym samym kolorze, by stworzyć motyw ukazujący przestrzeń.
  Buty, w kolorze turkusu, do tego turkusowa bransoletka i kolczyki również zawierające ten kolor, kontrastują z jaskrawą magentą. Żeby nie było zbyt poważnie, jako dodatek, dołączyłam naszyjnik, zrobiony z pomalowanych lakierem do paznokci małych nożyczek 






 




wtorek, 1 października 2013

Kontrasty początkiem jesieni

   Uwielbiam złamane kolory, dlatego też nie zawahałam się kupić tej sukienki. Zwiewne materiały w niewinnych kolorach nie bardzo pasują do mojego typu urody, jak również temperamentu, więc połaczyłam ją z gorsetem podkreślającym biust. Z tyłu gorset jest sznurowany, jednak pora roku nie pozwala na ominięcie tak niezbędnego elementu garderoby jak sweter, dodałam więc czarny, z bufiastymi rękawami. Muszę powiedzieć że każda kobieta powinna mieć taki w szafie. Sprawdza się on bowiem niemal w każdej stylizacji. 
  Gołębi kolor sukienki w zestawieniu z czernią nie stanowiłby energetyzującego stroju, dlatego dodałam miętowe klipsy i sznur pereł w tym samym kolorze. Sznur trudnych do poplątania korali nadaje się jako bransoletka. 
  Pomimo iż sukienka jest typowo "grzeczna", wręcz "anielska", a perły to symbol elegancji, w połączeniu z gorsetem tworzą świetny duet z ciężkimi, lakierowanymi botkami. Torebka, mimo iż mam w szafie dwie w kolorze miętowym, jest tutaj dominantą nawiązującą do kontrastu, na którym opiera się cała stylizacja. Kolor kamienny, jeden z moich ulubionych znajduje zdaje się kontrastować z płowo-miętowym, w jakim między innymi jest moja chustka. Cieniowane chustki zawierające w sobie przynajmniej dwa- trzy kolory również są bardzo praktyczne, można je wiązać na szyi, na głowie, a także o ile są niewielkie nawet na ręku. Tę chustkę wykorzystałam już wcześniej, a jeśli jesteście ciekawi w jaki sposób, zapraszam do owego posta dodanego w sierpniu i jestem przekonana, że nawet jeśli widzieliście tamtą stylizację, to nigdy nie zgadlibyście że to ten sam element: http://jennydzemson.blogspot.com/2013/08/blog-post_6109.html