piątek, 28 listopada 2014

RECENZJA TRZECH KREMÓW DO RĄK

CZTERY PORY ROKU KREM DO RĄK GLICERYNOWY NAWILŻAJĄCO-ŁAGODZĄCY Z ALOESEM, ZAPACH ZIELONEJ HERBATY



Cena: 3,50zł
Dostępność: Wszędzie
Charakterystyka: Duże opakowanie, przyjemny zapach, rzadka konsystencja
Moja ocena: DO NICZEGO

Krem jest za rzadki, bardzo długo się wchłania, mimo częstego stosowania nie widziałam żadnego efektu. Nie mam wrażliwych rąk więc co do funkcji łagodzącej zawartego w nim aloesu się nie wypowiem, ale mogę napisać, że po kąpieli skóra na dłoniach po wchłonięciu tego kremu była niewiele bardziej nawilżona niż gdy go nie użyłam. Moim zdaniem strata pieniędzy. Wypróbowałam jeszcze różowy – o zapachu wiśni – też jest do niczego.




EXCLUSIVE COSMETICS KREM DO RĄK I PAZNOKCI Z ALOESEM




Cena: 2,99 zł
Dostępność: Rossmann (półka z mini produktami podróżnymi) + sieć
Charakterystyka: Małe opakowanie, przyjemny zapach, gęsta konsystencja
Moja ocena: ŚWIETNY

Ten krem do rąk i paznokci bardzo mnie zaskoczył, ponieważ kupiłam go tylko dlatego że jest mały, tani i mieści się w torebce. Okazało się, że ma gęstą konsystencję i jednocześnie szybko się wchłania. Nie trzeba go bez przerwy aplikować, a pozostawia na dłoniach bardzo przyjemny zapach aloesu i widocznie nawilża skórę. Efekt widać już po pierwszej aplikacji. POLECAM



BATH & BODY WORKS, TRUE BLUE MINI SHEA CASHMERE HAND CREAM 



Cena: 29 zł
Dostępność: Firmowe sklepy Bath & Body Works + sieć
Charakterystyka: Bardzo małe opakowanie, cudowny zapach kakaowy, gęsta konsystencja
Moja ocena: NAJWSPANIALSZY

To mój ulubiony krem do rąk i pomimo bardzo wysokiej ceny – 29 zł za tubkę sporo mniejszą niż 30 ml tubka fluidu, jest to najwydajniejszy i najlepszy krem do rąk jaki miałam w życiu. Kupiłam go raz w Warszawie w Złotych Tarasach w sklepie firmowym. Miałam szczęście bo była promocja 50% i pewnie tylko dlatego się zdecydowałam. Mimo tego na pewno kiedyś jeszcze go kupię nawet za cenę wyjściową. Krem posiada piękny, głęboki kakaowy zapach, charakterystyczny dla produktów z masłem shea. Po pierwszej aplikacji widać wspaniały efekt. Krem jest gęsty i dobrze się wchłania ale trzeba użyć go bardzo mało, bo jeśli nałożycie za dużo to się nie wchłonie i dojdzie do zwyczajnej marnacji. POLECAM

 Pozdrawiam,

Jenovia Dżemson ^^

sobota, 22 listopada 2014

Serduszka





 Słodki motyw serduszek ^^ można go spotkać dosłownie wszędzie i na wszystkim <3 Złożyłam stylizację z jednym z moich serduszkowych sweterków. Zwróćcie uwagę na guziczki, które też są w kształcie serduszek ^^









Większość zakupiłam w second handzie, tj: Sukienkę z golfem, sweterek w serduszka, białą torebkę, buty cyber - pielęgniarki

sobota, 15 listopada 2014

NEONOWE FUTRO



Pokazywałam Wam już mój camelowy, wełniany płasz i futro w panterkę. Teraz kolej na moje ulubione nakrycie wierzchnie... NEONOWE FUTERKO <3


 Kolorowe futra są modne już od jakiegoś czasu, jednak rzadko kto je nosi. Ja zdecydowanie należe do grupy tych odważniejszych dziewczyn, które nigdy nie bały się modowych wyzwań i już w podstawówce  pytali czy reszta rodziny jest zdrowa na umyśle XD. Poskładałam kilka zdjęć do kupy, aby pokazać Wam które spośród milionów futer najbardziej mi się podobają. W pierwszej kolejności podoba mi się to niebieskie, na drugim miejscu zielone.




Dla siebie wybrałam jednak mój ulubiony kolor - różowy, w dodatku w neonowym odcieniu ^^
Oto ja w moim ulubionym futrze, które połączyłam z leginsami kupionymi na dziecięcym w Pepco i sportowym obuwiem:














 Uwielniam je i czuję się w nim jak ptak z ulicy sezamkowej, a mój mąż mówi że to moje futro to najpaskudniejsza rzecz jaką w życiu widział XD



 P.S. Nie jestem gruba, jestem w 8 miesiącu ciąży ^^

Jenovia Dżemson ^^

poniedziałek, 10 listopada 2014

Futro w panterkę

Kolejny MUST HAVE każdej kobiety to futro w panterkę! Osobiście preferuję klasyczne, czyli w odcieniach beżu i brązu. To które mam na sobie nabyłam w SH i muszę się pochwalić, że to nie jest futro stylizowane na lata 80te. To jest futro z lat 80tych ! Tylko mało używane, świetnie zachowane i co najważniejsze sztuczne, bo prawdziwym mówię stanowcze nie.











sobota, 1 listopada 2014

Camelowy płaszcz

    W tym poście pragnę zaprezentować coś, co każda kobieta powinna mieć w szafie - Camelowy płaszcz.
Istotane aby dobrze zainwestować, czyli w tym wypadku kupić porządną rzecz w klasycznym kroju, by służył nam na lata. Camelowy płaszcz widziałam już będąc dzieckiem w szafie mojej babci, jak i mamy (w tym wypadku nawet uszyty na miarę). Nie jest to i nigdy nie będzie przeżytkiem, o czym może świadczyć chociażby pojawienie się tego elementu garderoby na zeszłorocznym fashion weeku w różnych częściach świata.
































Na rynku znajdziecie wiele przykładów klasycznego camelowego płaszcza. Można go nosić zarówno jesienią, gdy zaczynamy po woli ubierać się na cebulkę, jak i zimą, gdy już przyzwyczaimy się do mrozu i mamy pod spodem jedynie koktajlową sukienkę.




MOJA PROPOZYCJA




płaszcz - H&M
sukienka - A Postcard of Brighton
torba - New Look
buty - no name
okulary - z Rossmanna