poniedziałek, 22 czerwca 2015

KOBIETA W CZERWIENI








Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^

UWAGA OBSERWATORZY!
Jeżeli obserwujesz mój blog, zobacz również mój nowy  

ZOBACZ RÓWNIEŻ
__________________________________________________________________________


poniedziałek, 15 czerwca 2015

CZARNA KOTKA W MIEŚCIE

Stylizacja w sam raz na obecną pogodę (w Lublinie) - parno i burzowo na zmianę,
a jednocześnie niedobór słońca, dzięki któremu można w końcu postawić na czerń 
wychodząc z domu za dnia!


Pod spód mgiełki włożyłam czarny, atłasowy gorset z usztywnianą miseczką 
push up. Zdjęcia były zrobione rok temu. Na tych zdjęciach byłam w 5 miesiącu 
ciąży i brzuch  było już bardzo widać, jednak  zestawienie takich krojów,
 ten brzuszek zamaskowało.


Elegancka ale rockowa! Chciałabym, aby w takim stylu ubierały
 się dziewczyny na rockotekę, w moim mieście - Lublinie.
Do takiego zestawu przydałaby się jeszcze parasolka, która nada się 
również na słońce, bo nigdy nie wiadomo kiedy ono wyjrzy i po to też 
słoneczne okulary. Wybrałam zgeometryzowany, koci kształt 
z drobnymi brylancikami. Do brylancików pasują  takie same na obuwiu.
Nity powtarzają się na bransoletce w formie pieszczochy i przy kołnierzyku.
Czerń z czerwienią to dla mnie zbyt pospolite zestawienie, dlatego paznokcie 
i usta potraktowałam odcieniem koralowym, wpadającym w oranż. Zdjęcia 
przekłamują kolor szminki w kierunku czerwieni, rzeczywistość jest
 jednak bliższa paznokciom.


ja mam taką parasolkę i gdybym ubrała ten zestaw dziś, to na pewno bym ją ze sobą wzięła,
:)

__________________________________________________________________

UWAGA OBSERWATORZY!
Jeżeli obserwujesz mój blog, zobacz również mój nowy  
i zaobserwuj^^

niedziela, 7 czerwca 2015

RECENZJA MASECZEK I PEELINGÓW DO TWARZY FIRMY MARION

PEEL OFF

 Nie najgorsze, aczkolwiek bez rewelacji... 

  Oczyszczająca jest  dla mnie zdecydowanie za słaba. Myślę, że problem tkwi w tym, że te maseczki słabo się kurczą, a skoro tak jest to jak oczyszczająca ma mechanicznie usuwać zaskórniki ?
Jeżeli chodzi o efekt jaki pozostawiają po sobie rewitalizująca i wygładzająca - trudno stwierdzić, ponieważ zawsze stosowałam je na bardzo dobrze oczyszczoną skórę, a szczególnej różnicy przed i po zastosowaniem nie zauważyłam...
Co mogę Wam poradzić ?
Myślę, że warto spróbować, bo maseczki drogie nie są, a na pewno nie zaszkodzą, jak maseczki glinkowe z tej firmy... o czym za chwilę...


MASECZKI GLINKOWE

piekąca glinka...

  Efekt na mojej twarzy po oczyszczająco-odżywczej, to lekko zaczerwieniona cera i rozszerzonymi porami i tłustym filmem, który jak się domyślam nie jest efektem zamierzonym, a jedynie reakcją obronną mojej skóry na zieloną glinkę, która bardzo podrażnia - mimo że nie należę do posiadaczek skóry wrażliwej! Stosowałam już wcześniej różne maseczki z glinkami i nigdy wcześniej moje zażenowanie nie było tak silne. Dla pewności maseczkę oczyszczającą z zieloną glinką firmy MARION stosowałam co kilka dni przez około 2 tygodnie, wymiennie z podobną  maseczką zupełnie innej firmy i rzeczywiście - problem leży w MARION'ie. Zakupiłam również przeciwtrądzikową i przeciwzmarszczkową (również na bazie tej samej glinki) ale boję się spróbować.


PEELINGI DO TWARZY


SUPER! 

 Nie zamienię za żadne skarby! Są gruboziarniste, oczyszczają skórę bardzo dokładnie, posiadają bardzo przyjemną kremową konsystencję i przepięknie pachną. Zarówno truskawkowy jak i winogronowy posiadają zapachy bardzo mocne, owocowe, odnosi się wrażenie że mamy do czynienia z lodami, a nie kosmetykiem. Co najlepsze, ich zapach utrzymuje się na długo po zastosowaniu. Szczerze polecam!


Pozdrawiam, 
Jenovia Dżemson^^

UWAGA OBSERWATORZY!
Jeżeli obserwujesz mój blog, zobacz również mój nowy  
i zaobserwuj^^



wtorek, 2 czerwca 2015