poniedziałek, 6 lipca 2015

RECENZJA CZTERECH SAMOOPALACZY

  Tym razem zapraszam do przeczytania recenzji czterech różnych samoopalaczy. Jeżeli tak jak ja, jesteś świadoma, że promienie słoneczne postarzają skórę i wolisz słońce w tubce, albo po prostu nie lubisz mieć na sobie trójkątnych białych miejsc po kostiumie, to ta recenzja jest stworzona dla Ciebie!

Słońce jest nam potrzebne do życia, dzięki niemu wydzielamy naturalną witaminę D, która jest niezbędna do przyswajania wapnia przez kości (zęby to też kości) ale nie jest to blog o tematyce zdrowia, lecz bardziej urody, przechodzę zatem do rzeczy:

KTÓRY Z NICH OKAZAŁ SIĘ NAJLEPSZY ?

 KAŻDY z nich "DO CIEMNEJ KARNACJI"
KAŻDY Z NICH 10-20zł
KAŻDYM SMAROWAŁAM CAŁE CIAŁO 
RAZEM Z TWARZĄ

KOLASTYNA BRĄZUJĄCY BALSAM DO CIAŁA
moja ocena: dla mnie DO NICZEGO, dla bladych ciałek może okazać się świetny

- niemalże bezzapachowy ale to jedyny plus;
- stworzony raczej dla bladych i to tych różowawych osób. Na mojej jasnej ale oliwkowej w odcieniu skórze, prawie niewidoczny.
- nie pozostawia smug;
- szybko się wchłania.
Poprzestałam na jednej warstwie (tzn umyłam się, nałożyłam go, po czym ubrałam się i po następnym myciu ciała, już kolejnej warstwy nie nakładałam) gdyż uznałam, że szukam takiego balsamu, który będzie widoczny już po pierwszej aplikacji.
- po jednym przetarciu twarzy tonikiem był już tylko na waciku... :(

DOVE SUMMER GLOW ZE ZŁOTYMI DROBINKAMI 
moja ocena: ŻÓŁTY - nie dla białych kobiet

Moja karnacja, jak już wspominałam jest lekko żółtawa/oliwkowa, jednak kolor jaki pozostawił na moim ciele ten samoopalacz był tak nienaturalny, że nie polecę go nikomu prócz Azjatek.
- typowy samoopalaczowy zapach jest dość mocny, jak dla mnie zbyt mocny.
- bardzo długo się wchłania
- pozostawia smugi w potliwych miejscach, już po pierwszej warstwie pozostawionej do wchłonięcia. Tu gdzie mi się robią na brzuchu poziome zmarszczki podczas siadania, pozostały białe miejsca... bo go zwyczajnie wypociłam - po pierwszej aplikacji, bo była tylko jedna. Tak samo pod pachami i w tego typu miejscach^^Dziwnie wyglądałam, cała zielonożółta i z białymi pachami O.o
- jak na balsam do "codziennego użytku", jego działanie okazało się zaskakująco mocne po pierwszej aplikacji, na kolejną, jak mówiłam się nie zdecydowałam.
- złote drobinki są naprawdę cudowne i chętnie kupie inny balsam z tej serii, jednak nie opalizujący, a rozświetlający z samymi drobinkami, o ile to jeszcze istnieje, bo miałam taki 10 lat temu^^
- widocznie nawilża i pielęgnuje skórę - to muszę przyznać.
- kiedy chciałam się go pozbyć okazał się bardzo nietrwały i w sumie w moim przypadku na szczęście łatwo się go pozbyłam.


L'IRENE BODY ARABICA
moja ocena: TRAGEDIA - śmierdzi i jest niewidoczny

- śmierdzi strasznie kawą zmieszaną z typowym samoopalaczowym zapachem. Pozostawia obrzydliwy, gorzkawy zapach ciała. Był dla mnie potwornie uciążliwy, tłumaczyłam się napotkanym ludziom dlaczego tak śmierdzę...
- dość szybko się wchłania;
- nie pozostawia smug ale dałam radę tylko z jedną aplikacją, bo aż zaczęła boleć mnie głowa od tego smrodu.
- na mojej skórze był praktycznie niewidoczny, bardziej było go czuć niż widać :(

SUN OZON BRAUNE FIRMY ROSSMANN
moja ocena: NAJLEPSZY jaki poznałam


- nie pozostawia smug;
- dość szybko się wchłania;
- NIE ŚMiERDZi (prawie bezzapachowy);
- nadaje naturalny - BRĄZOWY odcień opalenizny;
- widocznie nawilża i pielęgnuje skórę;
- nałożone w ciągu 24 godzin aż 3 warstwy ładnie się ze sobą stopiły i nie wywołało to smug;
- okazał się najtrwalszy z testowanych;
- właściwie prysznic czy kąpiel bez szorowania się gąbką prawie go nie narusza;
- wytrzymuje na skórze dość tłustej i potliwej do tygodnia, aż zmyję go peelingiem, po czym  nakładam z powrotem :) - TEN POLECAM

OTO EFEKT
WCZEŚNIEJ NOGI BYŁY PRAWIE TAK BLADE 
JAK OTWARTA DŁOŃ

Uważam, że wyglądają teraz jakbym spędziła tydzień nad jeziorem, chociaż sama z siebie musiałabym przeleżeć całe wakacje, bo bardzo słabo się opalam - pewnie dlatego że używam kremów z filtrem^^


Pozdrawiam,

Jenovia Dżemson^^


UWAGA OBSERWATORZY!
Jeżeli obserwujesz mój blog, zobacz również mój nowy  



20 komentarzy:

  1. Super post!! Znam ten samoopolacz, polecam tej firmy w sprayu, rewelacja i za niską cenę! Piękny kolor, zpach trochę wyłazi po kilku godzinach, ale warte jest to wzytko efektu :)

    Pozdrawiam
    http://missmoonlight-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio kupiłam ten balsam dove summer glow z tymi złotymi drobinami i mam całkiem inne wrażenia niż Twoje ;) Smarowałam się nim już kilka razy i w ogóle nie nadał żadnego koloru mojej skórze, co więcej zdziwiłam się bo pachnie bardzo przyjemnie, tak słodkawo. Jedyne co zauważyłam to pięknie mieniące się złote drobinki na skórze i delikatne nawilżenie, nic poza tym ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kupiłaś do ciemnej czy do jasnej karnacji ? Bo są chyba 2 rodzaje. Albo może po prostu mój pot wszedł w jakąś niepożądaną reakcję z nim XD

      Usuń
    2. ja kupiłam do ciemnej, że niby mocniejszy

      Usuń
    3. Ja mam kolastyny i fakt kijowy, codziennie przez 5 dni wieczorem nakladalam 1 warstwę, nogi mam blade jak ścianę, a w wiązaniu z tym samoopalaczem hmmm na kolanach pomarańczowo, a reszta? Blado pomaranczowa! Szkoda, bo ladnie pachnie i fajnie sie wchlania.. Jutro lecę po sun ozone ! 😉

      Usuń
  3. nie używam samoopalaczy ale lubie balsamy z drobinkami na lato;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! Ja nie używam wcale samoopalaczy, niech słońce mnie opali ;) Zapraszam do mnie http://style-person.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używam samoopalaczy ale może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie jestem fanka samoopalaczy. Zwlaszcza w lato :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za takimi kosmetykami, ze względu na smrodek, jaki się po nich unosi nade mną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię samoopalaczy za ich smrodek :( szukam czegoś co nie będzie dawać tego ohydnego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam samoopalacz z lirene cafe late, zapach nie jest przyjemny ale u mnie daje ładny efekt na skórze, zdecydowanie jest widoczny . najbardziej lubię samoopalacz z vita Liberata- lotion i piankę oraz mój do twarzy z dax- ale on daje bardzo delikatny efekt, i trzeba używać go codziennie

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam produkty Dove
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja miałam zupełnie inne odczucie co do Dove i Lirene, moja skóra po kilku aplikacjach nabrała ładnego kolorytu, chociaż nie należę do bladziochów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nice Inspirations

    FOLLOW my Blog!!! Maybe we can follow each other!!!
    http://rimanerenellamemoria.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  13. samoopalacz z Bielendy jest dobry ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię samoopalaczy w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm a ja uważam, że lirene body arabica jest świetny :) mnie służy bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja teraz wlasnie uzywam Dove do jasnej karnacji i na mojej bardzo bladej cerze nie wyglada tak zle. Co prawda nakladam tylko na nogi i rece, ale efekt jest nawet zadawalajacy :)
    Choc musze przyznac ze wielki minus to trwalosc

    OdpowiedzUsuń

Dżemson dziękuje Ci za skomentowanie :)