czwartek, 10 grudnia 2015

RECENZJA MASECZKI L'IRENE ILLUMI CORRECTOR


 F O T .   I D A L I A    B E D N A R C Z U K

  Zdarza mi się w blokach 3-4 dniowych spać po 2-3 godziny ale to już ekstremalny przykład, bo zwykle aż tak źle nie jest, choć moim rekordem w 2008 roku był blok siedmiodniowy. To nie jest kwestia złej organizacji czasu, ani zaniedbywania swojego zdrowia. Mi się po prostu nie chce spać ale moja twarz jak i cały organizm zużywa się wówczas jeszcze bardziej. Co robić, skoro organizm regeneruje się niemalże wyłącznie podczas snu, a jest potrzeba doprowadzenia swojej twarzy do fotomodelingowej użyteczności? Otóż wynalazkiem, który ma spełniać oczekiwania zwolenników amfetaminy czy też tych, którym ręczny się po prostu zaciął, są tak zwane maseczki przed randką. Są one przeznaczone właśnie dla skóry zmęczonej, a "zmęczenie" to przede wszystkim ubytki w mięśniach, których elastyczność w takim wypadku może być przywrócona jedynie poprzez lifting, czyli momentalne i krótkotrwałe obkurczenie się skóry.
  Uwielbiam makijaż ale uważam, że wszystkie wybory miss powinny być organizowane na zasadzie porównywania urody BEZ makijażu, lub chociaż dołączenia takiej kategorii podczas wyborów np. zbiorowe zmywanie makijażu, każda ma swoją miseczkę z wodą... ^^ Dlatego moim priorytetem jest doprowadzenie skóry do takiego stanu, żeby wyglądać pięknie zaraz po umyciu buzi. 
 Największym wrogiem mięśni jest nikotyna. Powoduje ona rozpad mięśni, przez co zmarnowanie będzie widać jeszcze bardziej, dlatego rzuciłam papierosy, chociaż nie ukrywam pozwalam sobie na jednego od czasu do czasu ;) Lubię się na nie patrzeć i mówić im kto teraz ma nad kim władzę.^^





Jedną z moich ulubienic jest:

 L'IRENE CORRECTOR, 
MASKA ROZŚWIETLAJĄCO - UPIĘKSZAJĄCA






  Bardzo ważne jest użycie peelingu przed zastosowaniem maski, ponieważ w przeciwnym razie część kosmetyku zmarnujemy na obumarłe tkanki, poza tym peeling ziarnisty pobudza krążenie, a co za tym idzie - poprawia przepływ EnergyDrinka dla całego organizmu, czyli krwi zawierającej to, co w żywności wartościowe.
  Ja mam cerę tłustą, naczynkową i jedna z wizażystek, z którą moja twarz miała do czynienia, powiedziała że współczuje bo wie ile pracy muszę wkładać w babranie się z poszczególnymi porami i wydłubywanie z nich łoju w taki sposób, aby nie naruszyć bardzo płytko osadzonych naczyń krwionośnych - może to Was pocieszy że niektórzy mają trudniej, a znajdują sposób żeby sobie poradzić. 


P O L E C A M !



Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^

JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, MUZYKĄ WSPÓŁCZESNĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^

11 komentarzy:

  1. fajny post :) maseczki nie znam ale wypróbuje :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko zobaczę tę maseczkę od razu ją kupię, może i zostanie moją ulubienicą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak by wyglądały te kandydatki bez makijażu, mialam taką maseczkę

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie maseczki, muszę tą Twoja ulubiona wypróbować ! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cera tłusto naczynkowa to chyba najgorsze połączenie jakie może się przydarzyć kobiecie;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie maseczki w saszetkach.

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawiła mnie ta maseczka, poszukam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować tą maskę bo mi ostatnio skóra zwiędła ze zmęczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam tej maski ale chętnie ją wypróbuję ;) Zgadzam się z Tobą co do wyborów miss, tam ocenia się urodę a nie makijaż, no chyba że jest inaczej i my o tym nie wiemy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dżemson dziękuje Ci za skomentowanie :)