środa, 27 września 2017

WITAMY JESIEŃ: PARYSKI TYDZIEŃ MODY JESIEŃ / ZIMA 2017-2018

  
  Moi Mili! Wreszcie lato za nami. Niektórym jest smutno, a mnie nie. Jesień to moja ulubiona pora roku. Schyłek lata zawsze kojarzył mi się z początkiem nowego roku szkolnego. Myślę, że to z tego samego powodu moim ulubionym dniem tygodnia jest poniedziałek. Tak poniedziałek, nie pomyliłam się, wcale nie miałam na myśli piątku. Dlaczego tak mam? Pewnie dlatego, że każdy poniedziałek mówi mi o tym, że za mną kolejny tydzień i o kolejne siedem dni jestem bliższa do mojego celu, osadzonego w przyszłości. Każdy poniedziałek to definitywne zamknięcie poprzedniego tygodnia i oficjalne rozpoczęcie następnego. Ci, którzy prowadzą bullet journal, wiedzą o czym mówię. Poniedziałek to dzień, w którym mogę z dumą przyjrzeć się wynikom z ostatniego tygodnia albo położyć policzek na biurku i załamać ręce. W poniedziałki mam po co żyć, jestem pełna nadziei, a ona karmi mnie rozkręcając napęd w moim umyśle. Wypełnia wszystkie części mojego ciała wspaniałym i niezastąpionym ogniem podniecenia, które powoduje że To ciało i Ja w środku mamy do czego zmierzać.

 A na samej górze, trzymając mnie na sznurkach jak marionetkę,
 unosi się w bezgrawitacyjnej przestrzeni wieczności
 mój powód do życia - moje BIG WHY.

 NINA RICCI PARIS FASHION WEEK READY TO WEAR FALL/WINTER 2017/2018


  Perfekcjonizm wcale nie jest taki dobry. To nie jest tak, że perfekcjoniści zachodzą dalej, bo to nie to zaburzenie czyni ich silniejszymi. Jedynie samodyscyplina i budowanie dobrej rutyny może nas doprowadzić do prawdziwego celu. Celu przez duże C. Nad czym tak pracuję? - Zapytacie. Nad wieloma rzeczami. Sfer w życiu człowieka jest przecież bardzo dużo, ale przede wszystkim chcę być dobrą żoną i matką. Wiem, że idealna to ja nigdy nie będę ale dążenie do ideału jest sensem mojego życia. Wyzbycie się wszelakich lęków, nałogów, słabości i kształtowanie swojego charakteru tak, aby ego pozostało daleko w tyle, a na przód wyłonił się głos płynący prosto z serca. Wystarczyłby mi dźwięk mono, byleby bez zakłóceń.  


ELIE SAAB PARIS FASHION WEEK READY TO WEAR FALL/WINTER 2017/2018



  W DNIU DZISIEJSZYM NA BLOGU JENOVII DŻEMSON OFICJALNIE ŻEGNAMY LATO, WITAMY JESIEŃ!^^
  Zapewne nie każdy z Was wie, bo nie wszyscy aż tak bardzo jak ja fascynujecie się modą ale w wielkim świecie wygląda to tak, że pokazy mody są organizowane z dużym wyprzedzeniem. I tak, to co jest teraz na czasie, wypuszczono już rok temu, żeby sieciówki mogły się zainspirować, wyrobić z projektami, zamówieniem materiałów, realizacją oraz własnym pokazem. W skrócie: kreatorzy mody, to ci którzy decydują co będzie modne, wedle własnych upodobań i intuicji, natomiast firmy sieciowe czerpią od nich, nie tworząc własnych projektów zupełnie z wyobraźni. Używają jej ale nie jest ona dla nich priorytetem. To tak jakby domy mody produkowały co roku nowe budowle z klocków, a sieciówki rozmontowywały te konstrukcje tworząc nowe (mając na to rok). Mnie to średnio interesuje, bo ja się ubieram w lumpeksach, ale lubię popatrzeć na te dzieła sztuki, wypuszczone od przodujących projektantów, jak np Nina Ricci, Elie Saab (wciskam go w te posty co sezon, bo nie potrafię o nim zapomnieć). Szkoda gadać. Obejrzyjcie grzecznie pokazy, które udostępniłam poniżej. Spośród całego paryskiego tygodnia mody, wybrałam dla Was właśnie te. A jeżeli nie chce Wam się tego oglądać, przewińcie do końca, gdzie panie idą jedna za drugą, w najlepszych kreacjach. Buziaki!^^


 NINA RICCI PARIS FASHION WEEK FALL/WINTER 2017/2018


VALENTINO PARIS FASHION WEEK FALL/WINTER 2017/2018


ELIE SAAB PARIS FASHION WEEK FALL/WINTER 2017/2018


CHANEL PARIS FASHION WEEK FALL.WINTER 2017-2018



Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^
JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, NAJLEPSZĄ MUZYKĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^


niedziela, 3 września 2017

KOLOROWA STYLIZACJA Z UROCZYM KURCZACZKIEM


 Cześć!^^  Lato się już powoli  kończy, a ja mam jeszcze kilka zestawów do zaprezentowania, dlatego spinam tyłeczek i skrupulatnie realizuję planowane sesje! O miejsce nigdy się nie martwię, zawsze coś się znajdzie. Wystarczy odrobina wyobraźni i kolorystyczne dopasowanie. W tle nie muszę mieć przecież pejzażu - czasem wystarczy kawałek pomazanej ściany.^^




 Jeżeli wydaje Wam się, że kojarzycie tę torebkę, to macie rację! Ona już była lecz nie w zestawie, a w pojedynkę - przy wpisie promującym NEWCHIC. Wtedy na sesję zdjęciową załapała się druga torebka, w kształcie zegara - TEN POSTKurczaczek jest przeuroczy ALE niestety ma kilka wad. Pierwszą z nich jest, a raczej może być to, że na zdjęciach ze strony jego kolor zdaje się być zdecydowanie bledszy. Drugi minus to format. Do kurczaczka niewiele się zmieści. W dniu, gdy robione były te zdjęcia, cały dobytek miałam w dużej torbie, powieszonej na wózku dziecięcym, natomiast kurczaczka wyjęłam jedynie do zdjęć. Myślałam o nim jak o torebce na wesele. Mam sukienkę w identycznym kolorze i niebawem zaprezentuję Wam to zestawienie, jednak po dłuższej chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że ledwo mieści mi się tam telefon, a co dopiero kosmetyczka... A przecież na weselu co jakiś czas wychodzi się do łazienki przypudrować nos. Czego wobec powyższego miałabym nie zabrać: szminki, czy puderniczki? Pędzla czy konturówki do ust? No nie, takie wyrzeczenie podczas wesela jest niedopuszczalne, więc kurczaczek pozostaje jedynie kurczaczkiem do zdjęć, albo za jakiś czas zostanie odziedziczony przez moją córeczkę, która w grudniu tego roku kończy już trzy lata... Ostatnim minusem tej słodkiej torebki jest jego zamknięcie. Niby takie, nazwijmy to portmonetkowe... No właśnie. Z portmonetki nic nie może wypaść, prawda? W przypadku kurczaczka jest dokładnie tak samo, nic się nie przeciśnie, nic nie wychyli się, ani nawet nie wyjrzy... A ja bardzo chciałabym, żeby mój kabelek od słuchawek się jednak przecisnął, bo nie będę słuchać muzyki z telefonu przy otwartej torebce... Używanie odtwarzacza mp3 również mi nie leży, bo tak lubię jeżdżąc autobusem, albo spacerując z psem słuchać sobie zupełnie nowej muzyki, której jeszcze nigdy nie słyszałam i dlatego niezbędny to tego jest mi właśnie telefon...



 Właściwie to taki trochę smutny post, pomimo tylu kolorów. Chociaż z drugiej strony, ile mamy w domu rzeczy, które po prsotu tam są, a wcale z nich nie korzystamy? Kurczaczek służy mi do zdjęć, rozwesela mnie i przypomina o tym, że nigdy w stu procentach nie dorosnę, bo taką mam osobowość. Wierzę w rzeczy, w które wierzyłam, gdy byłam dzieckiem i tak właśnie jawi mi się moja rzeczywistość. Mimo wielu różnych, a nawet bardzo poważnych i bolesnych doświadczeń mój pogląd na świat wygląda właśnie tak: Rzeczywistość, w którą wierzyłaś gdy byłaś dzieckiem, to ta która istnieje naprawdę. 


TOREBKA KURCZACZEK - KLIK
NEWCHIC - KLIK


...I JESZCZE ZAPRASZAM WAS NA VLOGA ^^ 


Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^
JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, NAJLEPSZĄ MUZYKĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^